Stałe zlecenia od firm są dla wielu copywriterów bardzo atrakcyjną perspektywą pozwalającą utrzymać się z pisania. Przedsiębiorcy mają jednak konkretne oczekiwania w stosunku do tekstów i przebiegu współpracy, które zdecydowanie wykraczają poza wypełnienie limitu znaków w określonym terminie. O czym więc warto pamiętać?

Cel to podstawa

W przypadku tekstów potocznie nazywanych „zapleczowymi” można pójść na pewne kompromisy. Inaczej jednak sprawa wygląda, gdy dany artykuł zlecany jest z myślą o konkretnym zastosowaniu. Niestety, część copywriterów o tym zapomina, przez co ich materiały wyglądają bardzo szablonowo – i to bez względu na to, gdzie mają zostać opublikowane. Tymczasem zupełnie inną formę powinien przyjąć tekst przeznaczony na blog firmowy, inny do publikacji na zewnętrznych portalach, a jeszcze inny na landing page.

Jeżeli treść ma być sprzedażowa, nie można skupić się wyłącznie na obecności fraz kluczowych. Owszem, są one ważne, ale nie zastąpią jasnego przekazu i sposobu prezentacji produktu lub usługi. Z kolei tekst przeznaczony na bloga w większości przypadków nie powinien być ofertą. Jeśli copywriter ma wątpliwości co do celu publikacji, powinien po prostu zapytać. Na pewno natomiast nie powinien bezrefleksyjnie tworzyć tekstu, który nie będzie odpowiadał miejscu gdzie ma się znaleźć i funkcji, którą ma pełnić.

Styl pisania i elastyczność językowa

Jeżeli zlecenie dotyczy tekstu, który ma realizować cele biznesowe, siłą rzeczy zleceniodawca oczekuje także poprawności językowej i stylistycznej. Jednak samo zadbanie o zgodność z zasadami językowymi to nie wszystko. Gotowy artykuł powinien być estetycznie sformatowany. Choć brzmi to jak oczywistość, często zdarzają się teksty, które właśnie z powodu nieprawidłowego formatowania czyta się niezbyt płynnie.

Wszystkie te aspekty można jednak stosunkowo łatwo poprawić. Dużo ważniejsze jest to, aby tekst copywritera był napisany lekko, językiem zachęcającym do lektury i dopasowanym do czytelnika. Mowa tu między innymi o dopasowaniu stopnia formalności przekazu oraz o stosowaniu słownictwa adekwatnego do grupy docelowej. Równie ważne jest także to, aby copywriter wziął pod uwagę, jaką wiedzę posiada odbiorca – laik będzie oczekiwał zupełnie innych treści, niż osoba w danym temacie „zaawansowana”.

Treść równie ważna jak forma

Dla wielu początkujących copywriterów „tekst tematyczny” to po prostu materiał luźno zahaczający o sprawy związane z daną branżą. To jednak nie jest profesjonalne. Artykuł branżowy, w większości przypadków, pod względem merytorycznym powinien iść znacznie dalej i przekazywać wartościowe informacje lub porady. A jeśli z jakiegoś powodu tego nie robi, musi wyglądać profesjonalnie i wzbudzać w czytelniku zaufanie. Odbiorca powinien mieć przekonanie, że autor (i stojąca za nim marka) ma wiedzę w danym obszarze,

Wielu copywriterów zapomina, że skoro artykuł nie ma być wyłącznie sztuką dla sztuki, trzeba w jego treści wyjść przed szereg. W końcu przedsiębiorcy zależy na budowaniu wizerunku eksperta, tworzeniu emocji, zwiększenia zainteresowania proponowanymi przez niego usługami, czy też na edukowaniu klientów. Wszystkie te elementy trzeba najczęściej połączyć z kwestiami SEO (o czym za chwilę). Możliwe, że copywriter ma swoją własną wizję, co warto w tekście poruszyć, ale powinien to skonsultować, aby nie marnować zarówno swojego czasu jak i zleceniodawcy.

Unikalność to nie tylko brak „kopiuj i wklej”

Część osób świadczących usługi copywriterskie, gdy tylko przyjdzie im pisać na temat, w którym nie do końca się orientują, skupiają się na parafrazach. Nie tego oczekuje przedsiębiorca i nie za to płaci, gdy zlecenie dotyczy samodzielnego napisania wartościowego artykułu.

Copywriter czasem musi wyszukać informacje, wczytać się w nie (nawet jeśli zajmuje to więcej czasu) i samodzielnie zredagować merytoryczny i unikalny przekaz. W przypadku parafraz, końcowy czytelnik, jeżeli zacznie szukać dodatkowych informacji, szybko zauważy, że dwie treści są do siebie nawzajem zaskakująco podobne. A wtedy artykuł zamiast budować wizerunek ekspercki stanie się, w najlepszym przypadku, mało wartościową lekturą.

Terminowość

To czynnik krytyczny w przypadku wielu copywriterów. Niestety – im bardziej kreatywna dana osoba, tym większe ryzyko, że może nastąpić problem z dotrzymywaniem terminów. Nie zmienia to jednak faktu, że zleceniodawca ma swoje oczekiwania i jeśli copywriterowi zdarzy się opóźnienie – powinien zgłaszać wszelkie problemy na tym polu. Wypracowanie jasnej komunikacji i procedur na wypadek poślizgów dotyczących czasu realizacji zleceń jest niezbędne, ponieważ przedsiębiorcy często działają na podstawie ściśle określonego harmonogramu działań.

Co istotne – warto, aby copywriter przekazał zleceniodawcy dane kontaktowe nie tylko w formie e-maila. Telefon w nagłej sytuacji może bardzo pomóc w ustaleniu „procedury awaryjnej”, gdy zachodzi konieczność niemal natychmiastowego dostarczenia danego tekstu.

Znajomość SEO

Choć w tekstach mających prezentować odpowiedni poziom merytoryczny najważniejszy jest styl i treść, to kwestie SEO nie mogą zostać pominięte. Copywriter musi rozumieć, w jaki sposób przeplatać tekst odpowiednimi frazami kluczowymi, potrafić je wpleść nie tylko w akapity, ale też w nagłówki, a także wiedzieć, gdzie są granice pomiędzy „dużym nasyceniem słowami kluczowymi”, a przesadą (zarówno w kontekście SEO, jak i płynności czytania).

Co istotne, działanie takie powinno odbywać się zgodnie z wytycznymi optymalizacyjnymi. Nie każdy zleceniodawca ma identyczne podejście i jeden będzie chciał tylko kilkukrotnego powtórzenia frazy, inny znacznie większego zagęszczenia jej obecności w tekście. Co istotne – w razie wątpliwości czy dane podejście ma sens, copywriter powinien zgłosić ewentualne zastrzeżenia i wyjaśnić te kwestie przed przystąpieniem do pracy.

Nie tylko artykuły

Przedsiębiorcy najchętniej współpracują z copywriterami, którzy potrafią w razie potrzeby tworzyć treści nie tylko na potrzeby blogów firmowych i serwisów zewnętrznych, ale też wspomniane już oferty sprzedażowe. To jednak nie wszystko. Zlecenia mogą dotyczyć także treści mailingów, tworzenia chwytnych nagłówków i wiele innych form.

Warto też brać pod uwagę, że z punktu widzenia przedsiębiorcy, nie zawsze optymalnym modelem płatności będzie ten oparty o liczbę znaków. Równie dobrze mogą oni oczekiwać konkretnej liczby słów albo po prostu „artykułu wyczerpującego temat”. Warto, by copywriter był otwarty na dyskusje o tego rodzaju rozliczeniach.

Autorem artykułu gościnnego jest Jarosław Paduszyński, Product Development Specialist platformy Aleo.

Share This