Prowadzenie bloga nie polega tylko na publikowaniu tekstów. Blogowanie to również wszelkie materiały graficzne, odpowiadające za jego atrakcyjność, poprawę użyteczności, czytelności, czy po prostu ogólnego designu.  

Co musisz wiedzieć o doborze grafik na potrzeby Twojego firmowego bloga? Skąd je pobierać i jak dbać o ich optymalizację? Sprawdź!

Gdzie znaleźć grafiki do wpisów blogowych? 

W sieci czeka na Ciebie całe mnóstwo serwisów powstałych tylko po to, aby zapewnić Ci odpowiedni wybór zdjęć, grafik, infografik, ikonek itp. Potocznie nazywamy je “stockami”. Stocki dzielą się na dwa rodzaje: serwisy płatne oraz portale bezpłatne. 

W pierwszym przypadku, jak sama nazwa wskazuje – aby korzystać ich zasobów, musisz po prostu zapłacić. W tym zakresie istnieje kilka rodzajów opłat. Są abonamenty, w ramach których możesz pobrać określoną paczkę zdjęć, są też rozliczenia “od sztuki”, czyli płatność za każdą wykorzystaną grafikę. 

W drugim przypadku, materiały można pobierać i wykorzystywać za darmo, ale uwaga! W zależności od serwisu, użycie pobranej grafiki na blogu może wiązać się z koniecznością wykonania dodatkowych czynności. Najczęściej polega to na tym, że owszem – autor grafiki pozwala na jej darmowe użycie, ale pod warunkiem, że jasno wskażesz, iż jest ona jego autorstwa. Takie “wskazanie” (w zależności od platformy stockowej), może przyjąć postać linka, przypisu lub innego graficznego lub tekstowego zaprezentowania autora. Naturalnie, jest również całe mnóstwo serwisów, które nie wymagają żadnego opisywania czy wspominania o autorze 😊. 

Lista stocków ze zdjęciami do pobrania 

Musisz wiedzieć, że serwisów oferujących darmowe, jak i płatne zdjęcia oraz grafiki do pobrania, jest całe mnóstwo. Myślę, że po wstępnych poszukiwaniach śmiało udałoby się znaleźć ich nawet kilkaset. Dlatego pozwól, że w trosce o Twój czas – wymienię tylko te najlepsze, z którymi sam miałem styczność i które osobiście szczerze polecam. Przechodząc do rzeczy… 

Jednym z najpopularniejszych, choć płatnych serwisów jest Shutterstock. Znajdziesz na nim imponującą ilość zdjęć, grafik, obrazów, ikonek i czego sobie tylko zażyczysz. Jakość tych materiałów jest naprawdę wysoka, dlatego jak pewnie się domyślasz – krok za nią podąża (nie najniższa) cena 😉. 

Zakładam, że jesteś tu dlatego, że poszukujesz nieco tańszych lub zupełnie darmowych rozwiązań. I wiesz co? Takie też dla Ciebie przygotowałem! 

Serwisy z darmowymi zdjęciami to: 

  • Pexels, z którego korzystam praktycznie każdego dnia. Oferuje naprawdę pokaźną bazę materiałów graficznych, a w tym momencie nie wymaga wspominania o autorach. Jak dla mnie – BOMBA. 
  • Canva, strona znana bardziej jako narzędzie do tworzenia, a nie pobierania grafik. Jednak radzę Ci się nią zainteresować – naprawdę warto. 

Poza nimi, nie sposób pominąć takie serwisy, jak: PixabayFlickr, a nawet  Foter. 

Jak pobierać zdjęcia na blog? 

Jak widzisz, miejsc, w których można znaleźć materiały jest całkiem sporo. Dodatkowym ułatwieniem jest fakt, że ich pobranie, w większości z nich wygląda tak samo. Wystarczy kliknąć na wybrany obrazek, określić jego rozmiar, a następnie pobrać na komputer. 

Rozmiar grafiki i zdjęcia na blogu 

Zostając chwilę przy rozmiarze. Pamiętaj, że grafika umieszczana na Twoim blogu ma spełniać 2 zasadnicze kryteria: uatrakcyjniać wpis blogowy oraz wspierać optymalizację strony (w tym szybkości ładowania, responsywności i SEO). 

Pierwszy punkt jest oczywisty, dlatego od razu przejdźmy do numeru dwa. Mianowicie, większość wykorzystywanych przez użytkowników ekranów ma około 1280 pikseli szerokości. Dlatego, podczas dodawania zdjęcia, pamiętaj o konieczności zmiany jego rozmiaru. Ja zazwyczaj minimalizuję grafikę do 1200 px szerokości oraz adekwatnej do tego wysokości (wynikającej ze skali). 

Po co? W tym przypadku chodzi głównie o wagę zdjęcia. Jak pewnie się domyślasz, większe zdjęcie waży po prostu więcej. Jednak po co Ci grafika mierząca ponad 6000 px, skoro na stronie wystąpi w rozmiarze maksymalnie 1280?  

Przed wgraniem pliku na serwer, upewnij się, że zdjęcie zostało zmniejszone. Takie działanie pozwoli Ci zarówno na obniżenie jego wagi, jak i ograniczenie użycia skryptów odpowiadających za automatyczne kompresowanie zdjęć do określonego formatu. Nie muszę chyba dodawać, że to również skutecznie wpłynie na prędkość Twojej strony? 

Dodatkowe odchudzenie grafiki 

Czy poza zmniejszeniem wymiarów zdjęcia umieszczanego na blogu, możesz wpłynąć na jego wagę w inny sposób? Jasne! Przecież w innym wypadku nie zadawałbym tego pytania 😊. 

Mianowicie, po wykonaniu operacji zmniejszania, zapisz plik w formacie JPEG / JPG (jest to jeden z najbardziej optymalnych pod względem jakościowym, jak i wagowym). Dodatkowo, “przepuść” taki plik przez program kompresujący – osobiście polecam TinyPNG. Taka operacja pozwoli Ci na redukcję wagi zdjęcia od 20 do nawet 60%. 

Jak opisywać zdjęcia i grafiki umieszczane na blogu? 

Kolejnym ważnym elementem jest to, w jaki sposób opiszesz wgrywane na blog zdjęcia. Do dyspozycji masz bowiem: nazwę pliku, jego tytuł (dostępny chociażby z poziomu WordPress’a) oraz teksty alternatywny “alt” (dodawany również za pomocą WP). 

Dodając grafikę, upewnij się, że wszystkie wyżej wymienione elementy zawierają w sobie treść opisującą, co faktycznie znajduje się na obrazku. 

Przykłady? Jeśli dodajesz zdjęcie prezentujące biały sportowy samochód to niech plik, tytuł i alt brzmią np.: bialy-sportowy-samochod. Ewentualnie, na końcu możesz dodać nazwę swojej firmy.  

Zapamiętaj, że Google nie potrafi (jeszcze!) analizować tego, co znajduje się bezpośrednio na obrazku. Dlatego, tak ważny jest jego opis. To dzięki niemu wyszukiwarka może zaklasyfikować daną grafikę i odpowiednio ją pozycjonować. 

Ile zdjęć bądź grafik powinno znaleźć się w Twoim artykule

Dokładnie tyle, ile potrzeba – dbając przy tym o czytelność 😉. To znaczy, jeśli uznasz, że Twój wpis blogowy potrzebuje 3, 5, lub 10 grafik – to tyle ich dodaj. Pamiętaj jedynie o tym, aby zapewnić odpowiednią przejrzystość prezentowanych treści. 

Osobiście stosuję zazwyczaj 1 grafikę służącą jako tytułowe zdjęcie danego wpisu blogowego. Jednak moje podejście podyktowane jest samą tematyką bloga. Copywriting nie wymaga aż tylu prezentacji wizualnych 😉. 

A może przydałaby Ci się pomoc? 

Jeśli nie w głowie Ci dobór grafik, jak i prowadzenie całego bloga – pamiętaj, że zawsze możesz skorzystać z mojego wsparcia. 

Shares
Share This

Czy ten artykuł jest pomocny?

Tak? Zrób mi przysługę i podziel się nim z innymi. Dziękuję :)!

Shares