Z tego artykułu dowiesz się, jak powinien wyglądać proces profesjonalnego namingu. Czyli takiego, który pozwoli Ci wypracować prostą, łatwą do zapamiętania, unikalną, a zarazem bardzo skuteczną nazwę. 

Przygotuj gorącą herbatę i usiądź wygodnie w fotelu. Przed Tobą 7 konkretnych wskazówek prowadzących do stworzenia nazwy zarówno firmy, marki, jak i produktu. Życzę miłej lektury! 

Dlaczego wybór właściwej nazwy jest tak ważny? 

Bo ciężko ją zmienić i zostanie z Tobą na lata 😉. A bardziej poważnie – nazwa firmy, marki, a nawet produktu definiuje to, w jaki sposób będą je postrzegali Twoich odbiorcy. Czy od początku ich zaciekawi czy rozbawi? Dostarczy niezbędnych informacji np. czym zajmuje się Twoja firma? A może zwyczajnie rozśmieszy lub po prostu odstraszy i sprawi, że nie będą chcieli mieć z Tobą nic do czynienia? 

Jak widzisz – naming to nie byleco, a dobra nazwa może otworzyć serca i portfele Twoich przyszłych klientów. A jeśli wprowadzenie do namingu mamy już za sobą, to teraz pora przejść do tego, co sprawiło, że jesteś na tej stronie – praktycznych etapów tworzenia skutecznych nazw. 

1. Dopilnuj, aby nazwa była stosunkowo krótka i łatwa do zapamiętania

Jedni eksperci twierdzą, że optymalna nazwa powinna mieścić się w przedziale od 5 do 10 znaków. Inni wskazują, że dobrą nazwę charakteryzuje ograniczona liczba sylab (zazwyczaj od 1 do 4). Jak widzisz, obie te wskazówki są do siebie podobne. 

Ja natomiast sugeruję, aby podejść do tego zdroworozsądkowo i skupić się na tym, aby długość nazwy umożliwiała jej szybkie przeczytanie, zapamiętanie oraz powtórzenie. 

A jeśli o tym 3 aspektach mowa… 

2. Zwróć uwagę na jej konstrukcję – nazwa ma być prosta

Postaraj się, aby była łatwa w odczytaniu, wymowie, jak i zapisaniu. W tym obszarze niech przyświeca Ci jedna zasad mówiąca o tym, aby nazwę wymawiało się tam samo, jak się pisze. W ten sposób bardzo ułatwisz jej odbiór, a dodatkowo – unikniesz mnóstwa sytuacji, które mogłyby rodzić nieporozumienia i narażać Twoją markę na śmieszność. 

3. Zadbaj o to, aby Twoja nazwa miała jakieś znaczenie… albo i nie😉

Pośród wielu copywriterów i specjalistów od marek panuje przekonanie, że nazwa powinna coś symbolizować. Wskazywać na zakres usług czy produktów oferowanych przez daną firmę. Informować o wyznawanych przez nią wartościach albo komunikować poziom i jakość dostarczanych rozwiązań. 

W mojej ocenie nazwa MOŻE, ale wcale NIE MUSI czegoś oznaczać. Na rynku istnieją setki przykładów firm, których nazwy wyglądają jakby były przypadkowe, a mimo wszystko radzą sobie świetnie. Z drugiej strony jest dokładnie tyle samo przedsiębiorstw, które odnoszą sukcesy, a których nazwy mają bardzo konkretne znaczenie.  

Zatem, czy nazwa ma coś oznaczać? Taka decyzja zależy wyłącznie od Ciebie. Pamiętaj jedynie, że wybrana nazwa nie może depozycjonować Twojej firmy w oczach klienta. 

4. Postaw na nazwę o długim terminie przydatności

Nie ulegaj naming’owym trendom, które przeminą szybciej niż Ty zdążysz rozwinąć swoje skrzydła. 

Pewnie często spotykasz się z markami posiadającymi w swoich nazwach “-pol” lub bardziej kiczowate “-ex”? Właśnie tak wyglądał pseudonowoczesny naming w wydaniu lat 90-tych. 

Obecnie, blisko 30 lat później, mamy do czynienia z kolejną falą nagminnie wykorzystywanych przyrostków. Z tą różnicą, że teraz są to bardziej zachodnio brzmiące “-ly” czy “-eo”. Z pewnością wyglądają i brzmią lepiej niż wspomniane wyżej “-pol” i ”-ex”. Ale czy za kilka lat nie będziemy śmiać się z nich tak samo? Czas pokaże. 

5. Nie wybieraj nazwy, która może ograniczyć Twój biznes

Weź pod uwagę, że jeśli umieścisz w niej informacje o tym, czym Twoja firma zajmuje się TERAZ, a za kilka lat postanowisz rozszerzyć działalność o nowe obszary – tak skonstruowana nazwa stanie się kulą u nogi. 

Dlatego weź to pod uwagę już na wczesnym etapie namingu i upewnij się, że Twoja nazwa jest na tyle pojemna, aby pod jej skrzydłami mogło znajdować się nawet najbardziej szerokie portfolio produktu i usług.

6. Sprawdź, czy w każdym języku brzmi równie dobrze i znaczy to samo (albo coś podobnego)

No może w prawie każdym 😉. Jeśli już wpadniesz na nazwę, która ma szansę stać się “tą jedyną” – skorzystaj z translatora lub usług tłumacza. W ten sposób zweryfikujesz czy nie jest błędna albo – o zgrozo, nie oznacza czegoś niestosownego. 

Oczywiście, nie musisz tego robić w odniesieniu do wszystkich języków świata. Pamiętaj jednak, aby skupić się na tych najbardziej popularnych (angielskim, hiszpańskim, francuskim, niemieckim, rosyjskim). Dodatkowo, jeśli już teraz wiesz, że Twoja marka będzie obecna na wybranych zagranicznych rynkach – koniecznie sprawdź znaczenie wybranej nazwy w kraju, w którym zamierzasz prowadzić biznes 

Otwierasz działalność w Polsce i nie planujesz przeprowadzać ekspansji na inne kraje? Zrób to dla “świętego spokoju”, bo nigdy nie wiesz, co przyniesie przyszłość 😉. 

Nazwa firmy, marki czy produktu gotowa? Nie do końca! 

Udało Ci się “odhaczyć” wszystkie powyższe punkty i wydaje Ci się, że masz już nazwę, która wyraża Twoją markę i zjedna sobie rzesze klientów? 

Mała prośba – wstrzymaj się jeszcze chwilę ze zlecaniem projektu logotypu i drukowaniem wizytówek. Bo podczas procesu namingu musisz zadbać o jeszcze jeden, jakże ważny aspekt…

7. Zweryfikuj, czy wybrana nazwa nie jest zajęta

…albo bliźniaczo podobna do innej, która już funkcjonuje. 

Aby niepotrzebnie nie narażać się na konflikty z innymi firmami lub w ostateczności – pozwy sądowe – zbierz swoje wszystkie propozycje nazw i sprawdź, czy już wcześniej ktoś ich nie zarezerwował. 

W pierwszym kroku sprawdź dostępność domeny w wersjach, które Cię interesują (zalecam .pl oraz .com). Możesz to zrobić poprzez wpisanie jej w okno przeglądarki. Jednak bardziej wiarygodne wyniki otrzymasz wówczas, gdy zdecydujesz się na weryfikację dostępności domen na platformie oferującej ich sprzedaż. 

Jeśli zobaczysz, że domena jest zajęta – odpuść i zacznij poszukiwania nowej nazwy. Jeśli okaże się wolna – upewnij się, że wybrana przez Ciebie nazwa nie została już zarejestrowana. W tym miejscu z pomocą przyjdą Ci EUIPO (czyli baza należąca do Urzędu EU ds. Własności Intelektualnej) oraz TMview (czyli Europejska Baza Danych Znaków Towarowych). 

Chcesz, aby tworzeniem Twojej nazwy zajął się profesjonalista? 

Tak się składa, że robię to zawodowo. Zapoznaj się z moją ofertą namingu, a jeśli po lekturze tego artykułu wiesz, że masz do czynienia z fachowcem – od razu przejdź do kontaktu. 

Shares
Share This

Czy ten artykuł jest pomocny?

Tak? Zrób mi przysługę i podziel się nim z innymi. Dziękuję :)!

Shares