Z pewnością zawsze zastanawiałeś się co sprawia, że danym mailing jest skuteczny i pracuje lepiej niż inne. Co musi się w nim znaleźć na 100%, a czego należy unikać jak ognia. Chcesz poznać nieodzowny elementy każdego mailingu, który wysyłasz? Zapraszam do lektury…

Na dobry mailing składają się 4 elementy

Po pierwsze jest to temat (chyba nie wyobrażasz sobie, aby jakikolwiek newsletter mógł zostać wysłany bez uzupełnionego tematu). Po drugie – nadawca. Po trzecie treść, na którą składają się zarówno teksty, grafiki, jaki i wszelkiej maści odnośniki – ukryte w postaci przycisków, linków w tekście, czy po prostu “gołych” urli. Czwartym, ostatnim elementem jest stopka.

Temat maila – jak powinien wyglądać?

To on w dużej mierze odpowiada za skuteczność całego mailingu. Dlaczego? Ponieważ to właśnie temat danego mailingu daje powód lub zniechęca odbiorcę do otwarcia i zapoznania się z zawartością newslettera.

W temacie liczy się kreatywność, personalizacja, zaciekawienie, a także szok. To wszystko w odpowiednim połączeniu sprawia, że użytkownicy chętnie klikają w maile. Nie wolno jednak kłamać, czy manipulować – za pierwszym razem taki mailing może przynieść pożądane wyniki. Jednak odbiorca przy każdym kolejnym mailu zastanowi się 2 razy zanim zdecyduje się na jego otwarcie. Chyba nie warto tak kombinować, zwłaszcza jeśli planujesz długofalową komunikację w tym kanale.

Nadawca newslettera – kto może nim być?

Z jednej strony musi jasno wskazywać, kto wysłał dany mailing, z drugiej strony daje jednak pole do popisania się kreatywnością. Bowiem zamiast pisać sztampowe “Nazwa firmy”, możesz skorzystać ze skutecznego wytrycha i napisać chociażby “Kasia z Nazwa firmy”. Użytkownik z pewnością spojrzy na taki mail bardziej przychylnym okiem, tym samym przyczyniając się do wzrostów wskaźników OR :).

P.S. Warto wykonać co najmniej kilka testów A/B, które wytypują, jaki nadawca jest najlepszy. Na jedną grupę lepiej zadziała wspomniana Kasia, ale może się również okazać, że inna grupa odbiorców znacznie bardziej polubi np. Piotra.

Treść zawarta w mailingu

To wisienka na torcie odpowiedzialna za faktyczną konwersję i skuteczność całego mailingu. Oczywiście, nic nie ujmując wymienionym powyżej nadawcom oraz tematom, a także poniższej stopce.

Na zawartość mailingu składa się tekst, odpowiednie grafiki oraz odnośniki kierujące do danej witryny. Bardzo istotnym jest, aby zachowywać umiar między ilością tekstów i grafik – najlepiej 50/50, bądź wartości zbliżone do tych proporcji.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ wiele osób ma tendencję do tzw. upraszczania sobie pracy. Idą na łatwiznę i cały mail “okodowują” jako jedną dużą grafikę lub w najlepszym przypadku kilka małych. Jest to rozwiązanie szybkie, ale nieskuteczne – po pierwsze wizualnie mniej atrakcyjnej, a po drugie (gorsze) jest źle postrzegane przez klientów pocztowych. Algorytmy odpowiedzialne za sprawdzanie maili i m.in. klasyfikowanie ich jako SPAM od razu “wyłapują” maile, w których jest dużo grafik, a mało tekstu. Są one dla nich bardzo podejrzane, bowiem nie wyglądają naturalnie.

Jako copywriter nie muszę chyba dodawać, że bardzo ważna jest nie tylko ilość, ale przede wszystkim jakość tekstu, który trafia do Twoich odbiorców :).

Równie istotne co jakość i odpowiedni balans tekstów / grafik jest jasne, duże i czytelne CTA. Pod tym pojęciem kryje się odnośnik do witryny, na którą chcesz kierować swoich odbiorców. Zadbaj o to, aby był widoczny (np. używając dużych przycisków i kontrastowych kolorów, jak i również nie zapominając o chwytliwym haśle).

Stopka w mailu – co musi się w niej znaleźć?

Od niej akurat nie zależy skuteczność Twojego mailingu, jednak jej odpowiednie uzupełnienie to po prostu warunek, aby Twoje newslettery były zgodne z prawem, a przez to bezpieczne dla Ciebie. Co powinno znaleźć się w stopce mailingowej? Przede wszystkim są to dane firmy, która wysyła mailing (w tym: jej nazwa, adres, NIP, REGON, czy strona internetowa). Ponadto, żaden mailing nie może się odbyć bez opcji pozwalającej odbiorcy w prosty i bezproblemowy sposób zrezygnować ze subskrypcji i w ten sposób zapobiec otrzymywaniu kolejnych maili w przyszłości.

Niektóre firmy jak np. banki, mają wiele kanałów komunikacji z klientem i nie wszystkie z nich są ze sobą dobrze połączone. Często zdarza się zatem, że w ich mailingach nie ma klasycznych linków do anulowania subskrypcji. W zamian za to, dają one swoim klientom możliwość cofnięcia zgody na otrzymywanie maili za pomocą dedykowanych systemów informatycznych (np. po zalogowaniu do swojego konta bankowego). Takie rozwiązanie jest również dopuszczalne. Musisz jednak pamiętać, że proces rezygnacji z otrzymywania newsletterów musi być dla użytkownika prosty, czytelny i szybki.

Części dobrego mailingu – podsumowanie

Po tej krótkiej lekturze dysponujesz już podstawową wiedzą na temat budowy newslettera. Jeśli masz w planach realizowanie kampanii e-mail marketingowych i chcesz to powierzyć specjaliście – nie krępuj się i skontaktuj się ze mną. Np. poprzez ten formularz kontaktowy.