- Ponad 11-krotny wzrost widoczności z 280 do 3238+ (i stale rośnie) fraz kluczowych w TOP10 wyników wyszukiwania.
- Wypracowanie wysokich pozycji na konkurencyjne frazy kluczowe, o które rywalizują dużo większe i bardziej znane marki.
- Generowanie sprzedaży bezpośrednio z ruchu organicznego.
Wszystko za sprawą konsekwentnie prowadzonego bloga oraz regularnego rozwijania sklepu internetowego o nowe kategorie produktowe.
Kontekst współpracy
Polski producent specjalistycznej odzieży sportowej zgłosił się do mnie z prośbą o wsparcie działań pozycjonerskich. Dotychczasowy model sprzedaży jego asortymentu opierał się bowiem głównie na płatnej reklamie w Google Ads, co jak wiemy – nie jest najtańszą formą pozyskiwania klientów. Mniejszy udział stanowił tzw. ruch brandowy, czyli osoby, które już znały markę i powracały do niej od czasu do czasu.
Na początku naszej współpracy miałem zająć się wyłącznie uruchomieniem oraz prowadzeniem firmowego bloga (do tamtej pory w ogóle nie istniał). Jednak po kilku miesiącach działania dość szybko okazało się, że do uzyskania wysokich pozycji w Google – trzeba będzie pochylić się również nad innymi elementami sklepu internetowego. W tym w szczególności – optymalizacją dotychczasowych oraz tworzeniem nowych kategorii produktowych.
Co zrobiłem?
Na start przygotowałem tzw. content plan, czyli tematykę oraz harmonogram publikacji, które miały zacząć pojawiać się na blogu. Dobierałem je w oparciu o dane z dedykowanych narzędzi, wiedzę na temat rynku, analizę konkurencji, własne prognozy dotyczące potencjału konkretnej tematyki oraz przede wszystkim – to, w jaki sposób mogą realnie wspierać promocję danego asortymentu.
Oprócz pisania artykułów na bloga, równolegle pracowałem również nad poprawą dotychczasowych kategorii produktowych, które… delikatnie mówiąc – nie robiły szału.
Następnie odpowiadałem (i w zasadzie to nadal odpowiadam) za ten obszar “od A do Z”, czyli: opracowuję tematy, tworzę merytoryczne i angażujące treści, optymalizuję je pod kątem SEO (linki wewnętrzne, frazy kluczowe, meta title itp.) i publikuję bezpośrednio na blogu. A z uwagi na regularne poszerzanie asortymentu – stale tworzę również kolejne opisy do kategorii.
Na koniec
Przykład tej współpracy stanowi jasny dowód na to, że przy stosunkowo niewielkim budżecie na SEO (około 2000 – 3000 złotych / miesięcznie) można nie tylko nawiązać wyrównaną rywalizację z większymi markami (które często mają kilkukrotnie większy budżet na SEO), ale… w wielu przypadkach po prostu je przegonić.
Obecnie z miesiąca na miesiąc sklep internetowy tego klienta pobija kolejne swoje rekordy widoczności w Google. Aktualnie znajdujemy się w miejscu, gdzie jego widoczność na pierwszych stronach wyszukiwarki Google jest aż 10x większa niż ta, która “przywitała” mnie na początku naszej współpracy.
Chcesz podobnych efektów?
Prowadzenie bloga i praca nad treścią sklepu internetowego to jedne z najefektywniejszych opcji, aby popracować nad Twoją widocznością w wyszukiwarkach. Zrób pierwszy krok i skontaktuj się ze mną. Rozmowa nic nie kosztuje, a być może po niej podejmiesz decyzję o współpracy, która… będzie opłacać się tak samo Tobie, jak i mnie.
