“Panie Mateuszu, po co mam inwestować grube pieniądze w promocję moich pracowników, skoro w każdej chwili mogą przejść do konkurencji?”

Jeśli miałbym wskazywać najczęstszą obawę, która towarzyszy moim klientom przed podjęciem takich działań – z pewnością wybrałbym właśnie tę. Ale czy (biorąc pod uwagę potencjalne korzyści wynikające z tego typu aktywności) – tak naprawdę jest się czym przejmować? 

Jeżeli jesteś właścicielem, prezesem, dyrektorem lub kierownikiem firmy i…

  • Prowadzisz własny profil na LinkedIn, jednak czujesz, że w pojedynkę nie wykorzystujesz pełnego potencjału tej platformy.
  • Nie prowadzisz własnego LI i z uzasadnionych powodów – nie chcesz tego robić. Jednocześnie wiesz, że Twoja firma nie może odpuścić sobie obecność w tym medium.

 …to rozważ prowadzenie LinkedIna dla swoich pracowników.

P.S. Kwestie, w jakich branżach warto prowadzić działania na portalu LinkedIn, poruszyłem w osobnym wpisie. Jeżeli nie wiesz, czy ten portal to najlepsza opcja dla Twojej firmy – polecam jego lekturę.

Dlaczego warto? Korzyści obecności na LI z perspektywy pracowników. 

Benefity dla pracowników są raczej oczywiste. Dobrze zaplanowana i poprowadzona obecność na LinkedInie to prosta droga do zbudowania solidnej marki osobistej. Takiej, która ułatwi im robienie biznesów, wesprze w promocji, a co najważniejsze – zwiększy sprzedaż produktów lub usług.

Ale, nie bójmy się przyjąć także faktu, że taka aktywność może ułatwić im ewentualną zmianę pracy i znalezienie zatrudnienia choćby u Twojej konkurencji. Jednak… takie jest życie 🙂

Jak na ich aktywności na portalu zyska Twoja marka?

W mojej ocenie osobisty profil na LinkedInie to potężne narzędzie marketingowe, które może być bardzo skuteczne w:  docieraniu do konkretnych nisz biznesowych, budowaniu pozycji eksperta w branży (a co za tym idzie – zdobywaniu zaufania), networkingu, a w konsekwencji – sprzedaży.

Wykorzystujesz już inne rodzaje promocji (np. pozycjonowanie, reklamy płatne czy e-mail marketing)? Działalność na LI możesz potraktować jako kolejny kanał – uzupełniający Twój marketingowy ekosystem.

Kogo warto w to zaangażować?

Tak naprawdę wiele zależy od specyfiki Twojej firmy. Oczywiście, największe “pole do popisu” na tym portalu mają przedsiębiorstwa z sektora B2B. Choć osobiście znam co najmniej kilka marek B2C, które radzą tam sobie całkiem przyzwoicie. Jeśli chodzi o specyfikę samych pracowników – jest to doskonały obszar, w którym wykazać mogą się:

  • Handlowcy, przedstawiciele i wszelkiej maści specjaliści od sprzedaży.
  • Marketerzy, specjaliści od PR oraz rzecznicy prasowi.
  • Inżynierowie, analitycy, programiści, technicy.

A do tego również: prawnicy, specjaliści obsługi klienta i wielu, wielu innych.

Jak widzisz – potencjał drzemie praktycznie w każdej profesji i naprawdę ciężko wskazać akurat tę, która na LinkedInie nie powinna publikować.

Co jeśli pracownik odejdzie z Twojej firmy?

To jedno z pytań, a w zasadzie wątpliwości, które pojawiają się najczęściej w kontekście tego typu planów. Niestety, nie ma na to tylko jednego dobrego rozwiązania. 

Angażowanie środków finansowych, czasu, jak i energii w budowanie marek personalnych to inwestycja obarczona pewnym poziomem ryzyka. Z jednej strony – może po prostu się nie udać. Z drugiej – jej owoce może zgarnąć Twoja konkurencja.

W tym momencie na chwilę się zatrzymajmy. No właśnie… ale czy takie ryzyko nie dotyczy przypadkiem wszystkich innych działań związanych z rozwojem i promocją Twojej firmy? Tylko zobacz:

  • Agencja marketingowa może inkasować od Ciebie nawet po kilka tysięcy złotych miesięcznie. Jednak, po zakończeniu współpracy – jej świadczenia ustają.
  • A co z narzędziami i oprogramowaniem (np. CRM czy marketing automation)? Korzystasz z nich tylko tak długo, jak płacisz.

Oczywiście, takie przykłady można mnożyć praktycznie w nieskończoność.

Jakie z tego płyną wnioski? Nie traktuj personal brandingu swoich pracowników jak aktywności, która będzie wieczna i której efekty są dane raz na zawsze. Zamiast tego patrz na to, jak na kolejny element Twojego marketingu.

Ok, skoro omówienie obaw i ewentualnych barier mamy już za sobą – pora na odrobinę konkretów.

Jak przygotować swój zespół do aktywności w social mediach?

Publikowanie na LinkedInie tylko po to, aby “być” oraz generować puste (i bardzo często wręcz bezwartościowe) zasięgi – kompletnie mija się z celem. W końcu nie po to angażujesz swoje zasoby (czasu, pieniędzy i energii). Dlatego na początku ustal konkretny cel obecności Twoich pracowników na tej platformie.

Podpowiem: może to być pozyskiwanie kontaktów, budowanie rozpoznawalności firmy oraz oczywiście (tu nie będzie zaskoczenia) – sprzedaż. Gdy to będzie już za Tobą – określ grupę docelową, do której będziesz kierować swoje komunikaty, a następnie – styl, ton i tematykę postów. 

Tutaj mała wskazówka: jeśli chcesz prowadzić profile na LinkedIn dla kilku pracowników jednocześnie – rozważ podział tematyki oraz odbiorców, z którymi mają się komunikować. Taki zabieg sprawdza się szczególne dobrze, jeśli Twoją ofertę da się podzielić na kilka obszarów.

Przykład:

  • Handlowiec A publikuje treści związane z obszarem X (w tym produktami, usługami, wskazówkami, inspiracjami związanymi z daną tematyką). W związku z tym do obserwatorów zaprasza osoby, które mogą być zainteresowane właśnie tymi aspektami.
  • W tym czasie handlowiec B robi to samo, ale w swoim contencie skupia się już na tylko obszarze Y. Co za tym idzie – w gronie jego odbiorców znajdują się już inne osoby.

W ten sposób ich aktywności się nie kanibalizują i docierają do dwóch różnych grup docelowych.

Wygospodaruj zasoby na aktywność w mediach społecznościowych

Profesjonalne prowadzenie profilu na LinkedInie (czyli takie, które ma budować marki osobiste pracowników i realnie przekładać się na wyniki finansowe Twojej organizacji), to nie przelewki.

W związku z tym w kolejnych etapach będziesz potrzebować content planu, wartościowych treści, a także konsekwencji w regularnych publikacjach i angażowaniu się w komunikację z odbiorcami. To oznacza potrzebę zabezpieczenia nawet kilku lub kilkunastu godzin pracy każdego miesiąca. Jak to zrobić? Najprościej zlecić to samym zainteresowanym. Pamiętaj jednak, że muszą posiadać odpowiednią wiedzę i umiejętności (które oczywiście da się zdobyć), a także czas.

Jednak bądźmy szczerzy – kluczowe są chęci. Do uczenia się, rozwoju i niepoddawania. Szczególnie gdy pierwsze efekty nie będą spektakularne. Musisz wziąć również opór samych pracowników, którzy być może nie są przekonani lub zwyczajnie nie mają ochoty dokładać sobie obowiązków.

Co wówczas? Jak wykorzystać pracowniczy potencjał LinkedIna?

W takiej sytuacji z pomocą przychodzi outsourcing, czyli zlecenie prowadzenia konta na LinkedIn specjalistom lub firmom, które zajmują się tym zawodowo. Podpowiedź: mam to w swoich usługach 😉

Shares
Share This

Czy ten artykuł jest pomocny?

Tak? Zrób mi przysługę i podziel się nim z innymi. Dziękuję :)!

Shares